Mimo, że luty już dawno odszedł w zapomnienie, nie mogłabym nie wspomnieć chociaż w kilku słowach o rzeczach, po które stale sięgałam w trakcie minionego miesiąca. Jak zawsze najwięcej jest tych urodowych, ale wkradło się również kilka innych. Oto moi ulubieńcy.

Krem do rąk Yope 

krem yope

Szczerze? Nie ma lepszego produktu do rąk. A wypróbowałam wiele kremów. Ten ma wspaniałą konsystencję, nie za ciężką i nie za lekką. Świetnie się wchłania. A jak pięknie pachnie. Spośród szerokiej gamy zapachów, ja wybrałam herbatę z miętą i faktycznie po wsmarowaniu kremu w skórę wyczuwalny jest jej aromat. Co istotne, nie zawiera parabenów i jest w 98% naturalny. Podoba mi się również charakterystyczne bladoróżowe opakowanie, które wygląda jak maść z apteki. Cena to około 28 zł za 100ml. Nie jest to mało, ale zdecydowanie warto tyle zapłacić. Kosmetyki Yope możecie nabyć w stacjonarnych sklepach Home&You, jak i w drogeriach internetowych klik.

Lakier hybrydowy NeoNail Juicy Raspberry

neonail juicy raspberry

Na punkcie hybryd szaleję od kilku lat. Odkąd robię je sobie sama co kilka tygodni staję przed trudnym wyborem nowego koloru. W lutym chciałam ożywić swój manicure i postawiłam na soczysty róż. Juicy Raspberry podbił serce moje jak i mojej mamy. Nad samą jakością lakierów NeoNail mogłabym się rozwodzić godzinami. Już pierwsza warstwa pięknie kryje paznokcie. Pazurki są w nienaruszonym stanie przez conajmniej 14 dni. Może nawet dłużej, ale nie przyszło mi tego sprawdzić, bo kolory zbyt szybko mi się nudzą i zmieniam je co drugi weekend. Cena to około 28 zł. Klik.

Pędzel Morphe Brushes 433

morphe brushes 433

Zagorzałe fanki makijażu z pewnością słyszały o marce pędzli Morphe. Uchodzą one na zagranicznym YouTubie za pędzle, które są najlepszym połączeniem jakości oraz ceny. Numer 433 jest zrobiony z naturalnego, dość miękkiego włosia i idealnie nadaje się do malowania oka. Nie jest typowym puchaczem do blendowania ze względu na swój delikatnie spłaszczony kształt, ale ładnie rozciera cienie w załamaniu powieki. Ten jak i inne produkt marki Morphe Brushes możecie nabyć na stronie drogerii internetowej klik. Cena to niecałe 32zł.

Pomadka Velvet Matte Golden Rose 02

golden rose velvet matte 02

Produkty Golden Rose są tanie i dobre. Nic dodać, nic ująć. Wszystkie przetestowane przeze mnie kosmetyki tej marki to moi ulubieńcy. Reprezentują przyzwoitą jakość za niską cenę i za to najbardziej je cenię. Matowe pomadki GR są bardzo trwałe, dobrze napigmentowane i nie wysuszają ust. Moim ulubionym od wielu miesięcy kolorem jest 02. Brudny, trochę nudziakowy róż, który pasuje na każdy dzień. Kolor nie jest ostentacyjny i śmiało można go nosić do pracy. Cena to niespełna 11 zł. Czego chcieć więcej? Klik.

Zielona herbata Teekanne Zen Chai 

teekanne zen chai

Do picia zielonej herbaty nikt nie musi mnie namawiać. Nie jestem typem kawosza, tylko okazjonalnie zdarzy mi się wypić kawę z dużą ilością mleka. Za to herbata to inna historia. Przepadam za czarną, owocową, a najbardziej zieloną. Jakiś czas temu spróbowałam Zen Chai marki Teekanne i muszę przyznać, że jest pyszna. Ma łagodny smak z subtelnie odczuwalną nutą owocu, którego nie potrafię zidentyfikować. Zawsze sięgam po nią z przyjemnością. Dostępna jest w Lidlu i innych sklepach stacjonarnych za około 4-5 zł.

„Idealna” Magdy Stachuli

idealna magda stachula

Jako miłośniczka kryminałów oraz osoba, która uwielbia wspierać polskie piszące kobiety, musiałam kupić tę książkę. A po przeczytaniu mogę śmiało i z czystym sumieniem ją polecić. Historia małżeństwa, które bezskutecznie stara się o dziecko wciągnęła mnie doszczętnie. „Idealną” czyta się szybko i z wielką przyjemnością. Autorka pozostawia czytelnikowi wskazówki jak elementy puzzli, po których połączeniu wszystko nabiera sensu. Myślę, że lektura trafiłaby w gust wielu z Was. Najtaniej kupicie tutaj klik.

Serial „Sherlock”

Czy istnieją kobiety, na które nie działa inteligencja i nieprzystępność u mężczyzn? Może tak, ale ja do nich nie należę 🙂 A taki jest właśnie odgrywany przez utalentowanego Benedicta Cumberbatch’a Sherlock Holmes w brytyjskim serialu „Sherlock”. Kiedyś myślałam, że Robert Downey Jr. świetnie odegrał postać detektywa z książek Arthura Conana Doyle’a w filmowych adaptacjach, ale myliłam się. Cumberbatch jest stworzony do tej roli. Perypetie Holmesa i jego towarzysza Watsona uzależniają, niesamowicie bawią i uważam, że jak najbardziej słusznie serial oceniany jest tak pozytywnie przez większość odbiorców. Oglądam go na Netflixie.

A jacy są Wasi ulubieńcy, polecicie mi jakiś ciekawy serial, książkę czy kosmetyk? Napiszcie o nich w komentarzach 🙂