Na każdą zamówioną w Internecie paczkę czekam z niecierpliwością jak mała dziewczynka. Śledzę swoje zamówienie, ponieważ lubię wiedzieć, kiedy kurier zapuka do moich drzwi z pakunkiem w rękach 😉 Niestety na styczniowego Health Box czekałam długo, uzasadnione to zostało niesprzyjającymi warunkami pogodowymi, ale i tak byłam trochę niepocieszona. Rozumiem jednak, że nie było to zależne od teamu Health Boxa. Zawartość pudełka jak zawsze była niespodzianką, a kto nie lubi niespodzianek? 😉 Nie zwlekając dłużej, przejdźmy do zawartości pudełka, które i tym razem bardzo mi się spodobało.

Czarny sezam

Nigdy nie próbowałam czarnego sezamu, dlatego bardzo ucieszyłam się, gdy znalazłam go w pudełeczku. Nie znam jego smaku, ale czytałam, że jest słodszy niż biały sezam i pozbawiony goryczki. Najważniejsze są jednak wartości odżywcze zawarte w tych maleńkich ziarenkach takie jak: kwas foliowy, błonnik, cynk, magnez czy witaminy z grupy B. Można dodawać go do sałatek, kanapek i słodkich przekąsek. Widziałam też gdzieś sposób na przygotowanie panierki do kotletów z ich użyciem.

Nasiona chia

Nasiona chia, czyli szałwia hiszpańska to bomba wszystkiego, co dobre dla ciała. Jeżeli jesteście fankami zdrowego odżywiania na pewno często po nią sięgacie, jeżeli nie, to zdecydowanie powinnyście. Nasionka chia są źródłem błonnika, zdrowych kwasów, żelaza, wapnia i magnezu. Dodają energii, wspomagają koncentrację i regulują pracę układu trawiennego, a to nie wszystko 🙂 W Internecie znajdujemy coraz więcej przepisów na pyszne śniadania i przekąski z wykorzystaniem szałwii hiszpańskiej. Ja często przyrządzam pudding z mlekiem kokosowym, chia i owocami. Smaczne i megazdrowe.

Słonecznik

Styczniowe pudełko Health Box to przede wszystkim zdrowie ziarna, a ja je po prostu uwielbiam ☺ Często na patelni prażę pestki dyni czy słonecznika i dodaję do sałatki z kurczakiem czy do granoli, którą zdarza mi się jeść na śniadanie. Często nie zdajemy sobie sprawy, ile dobrego znajduje się w pestkach słonecznika. Warto wiedzieć, że obniża on poziom cholesterolu we krwi, jest bogaty w witaminę E, chroni serce i działa przeciwnowotworowo. Poza jego zbawiennymi właściwościami jest najzwyczajniej w świecie pyszny.

Mąka migdałowa

Na rynku pojawia się coraz więcej typów mąk, które są zdrowszym zamiennikiem mąki pszennej. Od jakiegoś czasu w kuchni korzystam z mąki pełnoziarnistej i kukurydzianej, naczytałam się również o zaletach mąki kokosowej czy owsianej. Nie jestem ekspertem kulinarnym, wszystko co wiem, dowiedziałam się z książek lub osób mądrzejszych ode siebie. Cieszę się, że mąka migdałowa, którą znalazłam w boxie, jest dla mnie zupełną nowością, a autorzy boxa wzbogacają moją wiedzę o nowe informacje. Na pewno wykorzystam ją do dołączonego przepisu na krakersy chia. Opakowanie mogłoby być odrobinę większe. Bo faktycznie 100 gramową paczuszkę mąki można uznać za próbkę.

Miechunka peruwiańska

Przy wymowie nazwy tej rośliny można sobie połamać język. Ale na tym koniec minusów 😉 Miechunka skojarzyła mi się z rodzynkami czy suszonymi figami, jednak jest dla nas zdecydowanie lepsza. Zawiera witaminę A, te z grupy B, wapń i fosfor. Dzięki bogactwie witaminy C pomaga przy przeziębieniu i osłabieniu organizmu. Jest świetna jako przekąska. Jej smak przypomina odrobinę żurawinę, jest słodko-kwaskowa. Zniknęła od razu po tym jak skończyłam robić zdjęcia.

Baton Paleo

Już jakiś czas temu ukochałam sobie zdrowe batoniki. Gdy jestem zabiegana i nie mam czasu na przygotowanie czegoś dobrego i wartościowego, wrzucam jeden do torebki i nie martwię się już zdrową przekąską na później. Najbardziej smakują mi batoniki Foods by Ann Anny Lewandowskiej, jednak te z Paleo też są pyszne. Spośród wszystkich, które próbowałam, a były to kokosowo-orzechowe czy orzechowo-kakaowe, ten z pudełka o smaku masła orzechowego posmakował mi jednak najbardziej. Niestety nie udało mi się znaleźć tej opcji w żadnym sklepie stacjonarnym w mojej miejscowości. Taki batonik jest w 100% naturalny, nie zawiera sztucznych barwników, glutenu, cukru, soi czy nabiału. Zdecydowanie różni się od snickersa 😀

Styczniowe pudełko nie zawiodło moich oczekiwań. Ekipa Health Boxa zadbała o podniebienie i zdrową dietę swoich odbiorców. Zamówiłam już subskrypcję lutowego boxa. Polecam 🙂

Są tutaj może fanki Health Box? Dajcie znać w komentarzach 🙂