Na niektóre kosmetyki jestem w stanie bez mrugnięcia okiem wydać duże kwoty pieniędzy. Należą do nich między innymi palety cieni czy dobre podkłady, żeby przykryć moje zaróżowione policzki. Jednak jeżeli chodzi o rozświetlacze, zdecydowanie wolę mieć ich kilka niż jeden drogi.

Kto nie lubi subtelnego błysku na kości policzkowej? Ja na pewno mam słabość do tego świeżego, promiennego wyglądu skóry, dlatego chętnie polecę Wam trzy dobre rozświetlacze, które nie szarpną mocno po kieszeni 🙂

Pierwszy to Gold Highlighter od Lovely, który uchodzi za tańszy odpowiednik słynnego Mary Lou Manizer od TheBalm. Jest piękny i spośród trzech przedstawionych w tym wpisie, najintensywniejszy. Jak sama nazwa wskazuje ma złoty, ciepły odcień i jeżeli jesteś fanką mocniejszego błysku z drobinkami na twarzy, który utrzymuje się przez cały dzień, jest to opcja dla Ciebie. Jedynie białe opakowanie nie bardzo pasuje mi do tego produktu. Jego cena to około 9 zł.

Drugi i zarazem mój ulubiony rozświetlacz spośród trzech to Diamond Illuminator od Wibo. Jest dużo delikatniejszy, dlatego można śmiało sięgać po niego każdego dnia, nawet do pracy czy szkoły. Jego barwa to pomieszanie złota i srebra, idealna dla mnie i pasująca do każdej karnacji. Jego właściwości, czyli witamina E i olejki działają odżywczo na skórę i nie wysuszają jej. Poza tym, szczelne opakowanie i jego filigranowy rozmiar odpowiada mi najbardziej, a to wszystko za niecałe 10 zł.

Ostatnią opcją jest słynny już – podobnie jak dwa pozostałe – produkt My secret Face Illuminator Powder Princess Dream. Jest odrobinę bardziej wyrazisty od Diamond Illuminator i zarazem delikatniejszy od rozświetlacza z  Lovely, można go nazwać złotym środkiem, działa na skórze jak wisienka na makijażowym torcie 🙂 Jego gramatura jest największa, a zużycie znikome, mi służy już od prawie roku i jak widać na zdjęciu ciągle jest go bardzo dużo w opakowaniu. Kupiłam go za około 15 zł w Drogerii Natura.

Wszystkie trzy rozświetlacze nie bez powodu polecane są w youtubowym i blogowym świecie, ich uniwersalne odcienie, dostępność w drogeriach stacjonarnych i Internecie oraz zachęcająca cena działają niezwykle kusząco.

Od lewej: Gold Highlighter od Lovely, Diamond Illuminator od Wibo i Face Illuminator Powder, Princess Dream od My secret.

A jak to jest z Wami? Który z rozświetlaczy podoba się Wam najbardziej? Koniecznie dajcie mi znać o Waszym wyborze w komentarzach.