Po małej przerwie wracam do Was z recenzją majowego pudełka Health Box. Mimo że paczka trafiła w moje ręce na początku tego tygodnia, post pojawia się dopiero na weekend. A to dlatego, ponieważ tym razem, chciałam wszystkich produktów spróbować, aby podzielić się z Wami wrażeniami moich kubków smakowych 😉 Co ważne, (łasuchy, uwaga!) zawartość tego boxa była w 100% czekoladowa. A do tego zdecydowanie pyszna i zdrowa.

Czekolada kokosowa „COCOA” (50g, cena 10zł)

czekolada kokosowa health box

Odpowiedzmy sobie szczerze, kto nie lubi czekolady? Może nie jest to mój ulubiony słodycz, ale przyznam, że bardzo za nią przepadam. A skoro była ona motywem przewodnim majowego Health Box musiała się w nim pojawić, i to w najlepszej formie. Zapewniam, że fani kokosa będą zachwyceni.

Krem Warszawski „Baton Warszawski” (cena za słoiczek 14zł)

krem warszawski

Krem ten uważam za lepszy od Nutelli i nie mówię tak, żeby Was przekonać, że zdrowsze produkty są smaczniejsze, bo nie zawsze tak jest. Najzwyczajniej w świecie to smarowidło ma idealnie wyważony smak i moim zdaniem jest słodki, ale nie do przesady. Już kilkukrotnie sięgnęłam po niego, gdy naszła mnie chęć na zdrową kanapkę. Poczęstowałam nim również kilka dni temu koleżankę i również potwierdza jego cudny smak. Na pewno skradł moje serce.

Truskawka liofilizowana „Scandic Food” (cena za słoiczek 11zł)

truskawka liofilizowana

W jednym z poprzednich pudełek znalazłam malinę liofilizowaną. Dzięki Health Box, zasięgnęłam wiedzy i doczytałam też, czym jest proces liofilizacji (suszenie owoców i zarazem zachowywanie ich wartości odżywczych). Malina, jak i truskawka powalają smakiem i są świetnym dodatkiem do owsianki i zdrowych deserów. Warto się w takie owoce zaopatrzyć.

Granola Chocoloco „Sypkie” (produkt robiony na zamówienie)

granola czekoladowa

Trudno byłoby mi wybrać jeden ulubiony smakołyk z majowego pudełka, ale po dłuższym namyśle stwierdzam, że na pierwszym miejscu ex aequo z Kremem Warszawskim znajduje się czekoladowa granola. Idealna z jogurtem naturalnym. Pełna była orzechów nerkowca, ziemnych, gorzkiej czekolady, suszonych bananów, daktyli i innych zdrowych składników. Nie trzeba było dosładzać jej miodem, świetnie nadała się na drugie śniadanie.

Ciastka jaglane „Irenki” (cena 5,50zł)

jaglane ciastka health box

Kruche ciasteczka idealne do herbaty. Tak podsumowałabym jaglane bezglutenowe krążki, którymi zajadał się nawet mój chłopak. A uwierzcie, od zdrowych słodyczy zdecydowanie woli pączki w lukrze 😀 Warto wspomnieć, że nie mają konserwantów i są bogate w witaminy z grupy B. Płatki jaglane i czekolada to bardzo smaczne połączenie.

Baton Kokoreusz „Irenki” (cena 2,50zł)

baton muesli

Ten baton zjadłam po środowym treningu na siłowni. I niby straty po wysiłku powinno się uzupełniać białkiem – co w większości przypadków robię – nie mogłam się powstrzymać i zjadłam go w zaskakującym tempie. Co więcej, autorzy boxa zapewniają, że ten smakołyk zawiera właśnie białko i mangan, dlatego warto po niego sięgnąć. Był pyszny! Mięciutki, rozpływający się wręcz baton muesli o smaku kokosa.

majowy health box

Health Box nie zawodzi. Pudełko za każdym razem mile mnie zaskakuje. I wiem, że będę nudna, gdy po raz kolejny stwierdzę, że polecam je serdecznie, a na czerwcowe wydanie czekam z niecierpliwością.

Kto z Was słyszał o Health Box? A może subskrybujecie ten produkt? Dajcie znać, jakie jest Wasze zdanie 🙂