Kiedy za oknem śniegu ciągle brak trudno jest poczuć atmosferę nadchodzącej Gwiazdki. Świecidełka na balkonach i w witrynach sklepowych czy świąteczna muzyka w głośnikach na pewno Nam w tym pomaga. Jednak nic nie działa na mnie tak relaksująco jak bożonarodzeniowe filmy. Oto moja lista, bez której nie wyobrażam sobie Świąt Bożego Narodzenia.

To właśnie miłość

Na pierwszym miejscu musiał znaleźć się angielski hit To właśnie miłość. Po prostu kocham ten film! Dziesięć historii różnych ludzi poskładane w jedną, a w tle święta. Beznadziejnie zakochany jedenastolatek, przeżywający śmierć żony wdowiec, zauroczony swoją sekretarką młody premier, czy drużba nieszczęśliwie zakochany w pannie młodej swojego najlepszego przyjaciela, to tylko początek miłosnych zawiłości. Grający w filmie Alan Rickman, Hugh Grant, Liam Neeson, Colin Firth, Bill Nighy, Emma Thompson I Keira Knightley tworzą prawdziwą plejadę gwiazd. Różne oblicza miłości, które wzruszają i bawią do łez, no i ten brytyjski akcent, któremu tak trudno się oprzeć 😉 Czego chcieć więcej?

To właśnie miłość

Holiday

Na drugim, mocnym miejscu mojej złotej piątki znalazł się klimatyczny Holiday. Para angielskich aktorów, czyli boska Kate Winslet i czarujący Jude Law oraz amerykańskich, przezabawna Cameron Diaz i komiczny Jack Black tworzą piękny obraz świąt z perspektyw dwóch zupełnie różnych, obcych sobie kobiet. Losy Iris i Amandy przeplatają się, gdy obie postanawiają uciec od rzeczywistości i w Internecie szukają nieruchomości do wynajęcia. Iris mieszkająca na obrzeżach Londynu oraz pochodząca z Los Angeles Amanda zamieniają się domami. Wynika z tego wiele zabawnych sytuacji. Polecam każdemu, kto lubi komedie romantyczne.

Holiday

Listy do M/Listy do M 2

Niestety w polskiej kinematografii trudno o dobry świąteczny film, dlatego, gdy w 2011 roku po raz pierwszy zobaczyłam zapowiedź Listów do M byłam wniebowzięta. Gdy obejrzałam go w kinie momentalnie zauważyłam podobieństwo do mojego faworyta z pierwszego miejsca. Kilkoro bohaterów, których losy łączą się w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Listy do M są zabawne i rozczulające. Gdy w zeszłym roku do kin weszła druga część również wybrałam się z bliskimi do kina. I nie zawiodłam się.

Listy do M.

Cztery gwiazdki

Cztery gwiazdki to typowo amerykańska komedia. Kiedyś przyszło mi pójść na dwie Wigilie do dwóch domów. Poza tym, że mój żołądek ledwo to przeżył było bardzo miło. Nie wyobrażam sobie za to czterech wizyt w czterech różnych miejscach w dzień Bożego Narodzenia. Zakochani w sobie Kate i Brad muszą stawić czoła temu trudnemu zadaniu i odwiedzić swoich rozwiedzionych rodziców. Oceniam ten film jako całkiem sympatyczny.

Cztery gwiazdki

Kevin sam w domu/Kevin sam w Nowym Jorku

Pewnie wiele z Was przewraca oczami widząc po raz kolejny zwiastun Kevina w telewizorze. Myślimy sobie „no nie, znowu?”, prawda? Ok, w części zgadzam się z tą opinią. Ale z drugiej strony, czym byłyby święta bez Kevina samego w domu? Mimo, że znam już wszystkie sceny na pamięć, to nie przestaję się śmiać na myśl o potyczkach małego chłopca i dwóch złodziejaszków. W tym roku również obejrzę ten film, a co tam!

Kevin sam w domu

Jakie są Wasze ulubione, bożonarodzeniowe filmy? Może polecicie mi coś fajnego? Napiszcie swoje propozycje w komentarzach 🙂